Cerkwie zimową porą

To było pierwsze podejście tej zimy, w celu zrobienia zdjęć drewnianych cerkwi.
2 stycznia, śniegu w Rzeszowie brak ale jadąc dalej na południe, za Duklą, pojawiła się cienka warstwa białego puchu.  Idealny do zdjęć, gdyż ledwo przykrywający trawę i ziemię, nie powodujący wielkich białych plam w kadrze.

Minus 15 st C dało w kość, nie tylko mi ale również sprzętowi. Migawka w obiektywie Sekor C 127/3.8, pomimo wymiany smaru 2 lata temu, nie dała rady, porządnie wydłużając czasy. Najprawdopodobniej, smar jest bardziej letni niż zimowy ;) Po kilku próbach uzyskałem dwie dobre klatki przy siedmiu totalnie prześwietlonych. Jedną przepaloną udało się całkiem dobrze zeskanować.

Przed ostatnią dziesiątą klatką, zmieniłem obiektyw na szeroki 65/4.5 i wszystko odwróciło się o 180st. Okazało się, że migawka w tym obiektywie działa jak szwajcarski zegarek, produkując idealnie naświetlone zdjęcie. W celu wyjaśnienia, przypomnę, że obiektywy do Mamiyi RB67 posiadają migawki w obiektywach a nie w aparacie. Jak widać ma to swoje zalety ;)

Szkoda, że tak późno zmieniłem obiektywy... Trzeba będzie wrócić w okolice Chyrowej i zrobić ponownie na szerokim kącie.
Tym bardziej szkoda, że światło i warunki sprzyjały kolorowym zdjęciom. Gdybym jeszcze miał kolorowy negatyw ale w drugiej kasecie była Velvia 100, który jest bezlitosna na złe naświetlenie.




fot. Piotr Wesołowski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dygresje fotograficzne , Blogger