Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analogowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analogowo. Pokaż wszystkie posty
Polaroid
Przeciągnąłem na analogową stronę mocy małżonkę, prezentując jej pod choinkę Fuji instax mini 8.
Fuji wskrzesił technologię Polaroida i sprawił nam tym samym powrót do dzieciństwa.
Aparat jest lekki i wbrew pozorom ma dobry uchwyt. Kadruje się poprzez nieduży ale bardzo jasny wizjer celownikowy, oczywiście zamiast ekranu LCD. Fuji instax mini posiada światłomierz ale dobór przysłony jest manualny. Ustawiamy pierścieniem na obiektywie słonku, chmurkę czy domek i wszystko jasne ;)
W jednym ładunku znajduje się 10 zdjęć formatu karty płatniczej. Nie są faktycznie zbyt duże ale za to mieszczą się bez problemu w portfelu.
Magia obrazu natychmiastowego działa i daje sporo radości podczas robienia zdjęć. Na imprezy świetny gadżet. Zdjęcie wędruje natychmiast na półce, w ramce czy w portfelu, zamiast znikać w otchłaniach dysku twardego.
Jedyna wada to drogie ładunki. Można za to kupić taniej w ilości 100 sztuk na eBay.
Fuji wskrzesił technologię Polaroida i sprawił nam tym samym powrót do dzieciństwa.
Aparat jest lekki i wbrew pozorom ma dobry uchwyt. Kadruje się poprzez nieduży ale bardzo jasny wizjer celownikowy, oczywiście zamiast ekranu LCD. Fuji instax mini posiada światłomierz ale dobór przysłony jest manualny. Ustawiamy pierścieniem na obiektywie słonku, chmurkę czy domek i wszystko jasne ;)
W jednym ładunku znajduje się 10 zdjęć formatu karty płatniczej. Nie są faktycznie zbyt duże ale za to mieszczą się bez problemu w portfelu.
Magia obrazu natychmiastowego działa i daje sporo radości podczas robienia zdjęć. Na imprezy świetny gadżet. Zdjęcie wędruje natychmiast na półce, w ramce czy w portfelu, zamiast znikać w otchłaniach dysku twardego.
Jedyna wada to drogie ładunki. Można za to kupić taniej w ilości 100 sztuk na eBay.
Skan jest gorszej jakości niż oryginał ;)
Keira Knightley wywiad i sesja
Już chyba wszystkim jest znana sesja Patricka Demarcheliera, w której przed obiektywem stanęła Keira Knightley.
Zamiarem były zdjęcia bez retuszu i manipulacji photoshopowych. Ot, tak naturalnie.
Ale nie dziś o tym. Zaciekawił mnie raczej wywiad, który przeprowadziła aktorka z fotografem.
Keira Knightley zauważyła, pewną rzecz, że ci którzy fotografowali lub nadal fotografują analogami, mają większą umiejętność do obserwowania osoby przed obiektywem.
Zanika kontakt z modelem, który widzi grymasy fotografa i czuje się niepewnie bo nie wie jak to zinterpretować. Wydaje mi się, że jest to chęć potwierdzenia tego co widzi się przed obiektywem. Niepewność pomiaru światła i brak umiejętności wyobrażenia obrazu jaki zarejestruje aparat są tego przyczyną. Niestety ta zła maniera nie niczego nie uczy fotografa.
Nie jest to przytyk w stronę Demarcheliera. Patrick wtóruje jej i zauważa ta blokadę.
Po tych słowach dołączyła do moich ulubionych aktorek ;)
Cały wywiad i sesja do przeczytania na stronie interviewmagazine.com
Zamiarem były zdjęcia bez retuszu i manipulacji photoshopowych. Ot, tak naturalnie.
fot. Patrick Demarchelier
Ale nie dziś o tym. Zaciekawił mnie raczej wywiad, który przeprowadziła aktorka z fotografem.
Keira Knightley zauważyła, pewną rzecz, że ci którzy fotografowali lub nadal fotografują analogami, mają większą umiejętność do obserwowania osoby przed obiektywem.
Wielu fotografów cyfrowych nie umie komunikować się ze swoimi modelami. Chemia pomiędzy dwiema osobami zostaje zamieniona na spoglądanie na wyświetlacz aparatu. Jest to obsesja na punkcie dążenia do idealnego obrazu zamiast uchwycenia momentu.
Zanika kontakt z modelem, który widzi grymasy fotografa i czuje się niepewnie bo nie wie jak to zinterpretować. Wydaje mi się, że jest to chęć potwierdzenia tego co widzi się przed obiektywem. Niepewność pomiaru światła i brak umiejętności wyobrażenia obrazu jaki zarejestruje aparat są tego przyczyną. Niestety ta zła maniera nie niczego nie uczy fotografa.
Nie jest to przytyk w stronę Demarcheliera. Patrick wtóruje jej i zauważa ta blokadę.
Jednak nie widzi on przyszłości w analogach. Keira drąży dalej i pyta czy nie traci przez to pewnej fizyczności.
Aktorka mówi, że jest strasznym romantykiem kliszy. Czuje coś osobliwego w tym pojedynczym strzale, momencie, fizyczności procesu padania światła przez obiektyw i rejestrowania go w ciemni. Trudno jej zauważyć tą magię w cyfrówkach.
Po tych słowach dołączyła do moich ulubionych aktorek ;)
Cały wywiad i sesja do przeczytania na stronie interviewmagazine.com














































